Twój koszyk jest pusty.
Twój koszyk jest pusty.
CZARNY DIAMENT NAJWIĘKSZA MOC KOBIETY
Kobietę, która odkryła swój niezwykły potencjał nazywano m.in.
„Drzewem Życia”, „Światłem Świata”, „Portalem Miłości”, „Graalem”, „Świątynią Światła”.
Te określenia wiernie odzwierciedlają ukrytą, kobiecą moc. Przez wieki system patriarchalny usiłował zniszczyć ową moc ale jest to niemożliwe gdyż jest ona NIEZNISZCZALNA i NIEPOKONANA. To właśnie od tych greckich słów pochodzi słowo DIAMENT. Największy i najpiękniejszy sekret Świętej Żeńskości mówi, że we wnętrzu świątyni na ołtarzu stoi cudowny kielich a na jego dnie spoczywa przepiękny, czarny diament. Ma on moc przekształcania wszystkich energii w światło. Jego subtelna a zarazem potężna wibracja rozprasza ciemność i otwiera wrota do KRÓLESTWA WIECZNEJ MIŁOŚCI. Ową świątynią jest kobieta a ołtarzem i kielichem jej najświętsze miejsce – łono. Alchemia wewnętrzna dostrzega pewną analogię między powstawaniem diamentu w przyrodzie a aktywacją niezwykłego punktu energetycznego w ciele kobiety. Chociaż węgiel z którego powstaje diament występuje pospolicie w dużych ilościach to diament jest bardzo rzadkim kamieniem. Chociaż potencjalnie każda kobieta jest diamentem to jego aktywacja jest rzadkością. Dlaczego mimo tak licznych pokładów węgla na świecie jest tak mało diamentów? Dzieje się tak dlatego, że krystalizacja węgla w diament odbywa się w bardzo specyficznych, unikalnych warunkach. Po pierwsze cały proces odbywa się głęboko w ziemi (80-100km). Dopiero później diamenty wypychane są przez tzw. kominy. Tutaj alchemia żeńska widzi pierwszą analogię – cały proces krystalizacji węgla w diament odbywa się w wewnętrznej przestrzeni kobiety: w tzw. „ciemnym lesie”, „jaskini”, „krypcie”, „świecie podziemnym”. Aby rozpocząć krystalizację kobieta powinna zgromadzić w tej przestrzeni bardzo dużą ilość energii. To z kolei wymaga wycofania uwagi ze świata zewnętrznego i maksymalne skupienie się na sobie. Kolejnym wewnętrznym procesem jest porzucenie wszelkich przekonań, że coś lub ktoś z zewnątrz zbawi nas, uzdrowi, spowoduje naszą transformację, przemianę czy nasze oświecenie. Jeśli nadal uważasz, że rozwój duchowy czy osobisty zależy od boga, religii, ścieżek duchowych, że ocalą Cię guru, terapeuci, uzdrowiciele czy też stosujesz wymyślne techniki, medytacje czy diety pokładając w nich całą nadzieję, nie możesz uaktywnić diamentu! Jeśli nadal uważasz, że potrzebny jest Ci ktoś lub coś z zewnątrz abyś była szczęśliwa czy spełniona nie możesz uaktywnić diamentu! Jeśli nadal uważasz, że nie masz w sobie żadnej mocy i czujesz się gorsza lub gdy uważasz, że tylko Ty jesteś obdarzona wyjątkową mocą i czujesz się lepsza nie możesz uaktywnić diamentu! Wszystko co jest Ci potrzebne by uaktywnić diament nosisz w sobie, tak jak każda kobieta.
Innym czynnikiem niezbędnym aby w przyrodzie powstał diament, jest wysokie ciśnienie. Linia żeńska postrzega tu drugą analogię. Aby stać się diamentem należy wytrzymać wysokie ciśnienie. W alchemii wewnętrznej identyfikowane jest ono z presją i naciskiem otoczenia. Ponieważ Matrix panicznie boi się diamentowej energii kobiet gdyż pod jej wpływem rozpada się jak przysłowiowy domek z kart, próbuje maksymalnie nas kontrolować trzymając nas w nisko wibracyjnym więzieniu. W momencie gdy zaczynasz się wyzwalać władcy umysłu wywierają na Ciebie presję by zatrzymać Cię na drodze do WOLNOŚCI. Np. w chwili kiedy nie tylko rozumiesz ale czujesz, że religia jest potężnym środkiem manipulacji, który próbuje zniewolić nasze dusze i chcesz opuścić to więzienie, Matrix pod postacią kapłanów, dobrych sąsiadów, przyjaciół, rodziny pragnie Cię nawrócić. Zewsząd płyną słowa: „co się z Tobą dzieje?”, „bój się boga”, „kto namieszał Ci w głowie”, „odwracając się od boga źle skończysz”. To jest właśnie ciśnienie, presja. To jest największa, alchemiczna próba – wytrzymasz ciśnienie czy się poddasz? Podobnie jest gdy kobieta chce zerwać kajdany skrajnie toksycznego związku. Matrix pod postacią tychże osób zasypuje kobietę argumentami typu: „opamiętaj się”, „niszczysz związek”, „w naszej rodzinie nie było rozwodów”, „a co z dziećmi? Pomyślałaś o nich?”, „jesteś egoistką”, „idź drzwi otwarte ale z czego będziesz żyła?”, „sama nie dasz rady”. Innym przykładem jest praca której nie cierpisz i kiedy zaczynasz czuć, że praca wyczerpuje Cię coraz bardziej i wysysa z Ciebie resztki energii i chcesz ją rzucić. Presja otoczenia jest podobna „co dalej?”, „pomyśl o rodzinie”. Innym przykładem jest poczucie tego, że Ci którzy wydawali Ci się bliscy – znajomi, przyjaciele, rodzina, okazują się dalecy, bardzo dalecy. Ale nie rozstajesz się z nimi bo…….
W wewnętrznej alchemicznej ścieżce jest moment samotności pojęty pozytywnie jako okazja do odzyskania siebie i scalenia swojej duszy (dotychczas żyłaś dla innych dając im całą swoją energię i tym samym Ciebie było coraz mniej i mniej) W fazie samotności Matrix wyciąga najcięższą artylerię i wypuszcza stare demony: lęk, poczucie winy, poczucie odrzucenia, samotność odczuwana negatywnie. Nie wytrzymujesz ciśnienia? Wracasz do więzienia czymkolwiek by ono nie było: diament gaśnie. Wytrzymujesz presję czując, że tylko jako istota wolna możesz odkryć siebie i być sobą: diament zaczyna świecić.
Innym rodzajem presji jest ta, którą wywieramy sami na siebie np. w pogoni za fatamorganą Matrixa: karierą, prestiżem, pieniędzmi, w pogoni za tym aby być kimś i coś znaczyć, w pogoni za pseudo doskonałością, oświeceniem intelektualnym lub duchowym ale to tylko fatamorgana, maya. Jedna zastępuje drugą, później przychodzi kolejna i kolejna a Ty wciąż gonisz, gonisz, gonisz iluzję coraz bardziej oddalając się od siebie. Uwolnij się też od presji zasługiwania na cokolwiek i presji spełniania czyiś oczekiwań, nie zmuszaj też innych aby spełniali Twoje oczekiwania.
Trzecią analogią w procesie formowania się diamentu jest wysoka temperatura. Symbolizuje ona rzecz oczywistą, najważniejszą: ciepło, uczucie, miłość. Diament formułuje się pod wpływem bardzo dużej ilości ciepła. Oczywistym odniesieniem do nas jest ilość ciepła, które okazujemy sobie, ilość ciepła którym potrafimy obdarzyć samych siebie. Zasada wewnętrznej alchemii: nie czekasz na ogrzanie, ogrzewasz samą siebie. Ostatnia zasłona iluzji opada. Miłość nie przychodzi z zewnątrz, płynie z Twojego wnętrza. Wtedy nie mylisz miłości z zakochaniem i pożądania z namiętnością. Czarny węgiel staje się DIAMENTEM, GWIAZDĄ WIECZNOŚCI – jest niezniszczalny, niepokonany, niezwyciężony!
Nasze mądre przodkinie mówiły, że u kobiet, które uaktywniły CZARNY DIAMENT oczy świecą i błyszczą jak gwiazdy.