Twój koszyk jest pusty.
Twój koszyk jest pusty.
W momencie w którym ludzie zaczęli czcić w podporządkowaniu, strachu i poczuciu winy męskiego boga powoli zatracali swoją wewnętrzną, świętą moc. Męski bóg stał się absolutnym władcą życia i śmierci. Zaczęła się era patriarchatu. Bogini została zapomniana. Kobieta odsunięta i wzgardzona. Przez wieki kobiety były upokarzane, poniżane, kontrolowane przez mężczyzn. Stając się ofiarami systemu patriarchalnego zatraciły swoją „świętą żeńskość”. Zrodziło to fałszywy obraz i fałszywe poczucie męskości oparte na sile, dominacji, przemocy i manipulacji. Mężczyźni zatracili się i zapomnieli, że noszą w sobie cudowny pierwiastek określany jako „święta męskość”.
Kiedy zapominamy jako kobiety i jako mężczyźni o wewnętrznym świetle nasza moc jest kradziona, manipulowana i zniekształcana. Przestajemy być kreatorami pięknej, ludzkiej rzeczywistości. Zaczynamy kreować nieludzki świat, realizujemy ukryty „boski” program. Oddajemy energię bogom i ich służalczym elitom powoli tracąc to co w nas najcenniejsze – światło naszej duszy. Przywrócenie wiedzy o świętym pierwiastku w każdej kobiecie i każdym mężczyźnie jest początkiem naszego odrodzenia. Harmonizując i scalając siebie zaczniemy tworzyć harmonijne związki, zaczniemy kreować świat w którym konflikt zastąpi współpraca a nienawiść miłość. Każdy z nas zarówno kobieta jak i mężczyzna jest piękną, duchową istotą. Nikt z nas, żadna płeć nie jest ani gorsza ani lepsza. Różnicowanie i wojna płci jest kolejną grą Matrixa. Jako kobiety i mężczyźni jesteśmy różni ale właśnie dzięki tym różnicom jesteśmy zdolni do stworzenia największego cudu Wszechświata – nowego życia. Równowaga i pokój na świecie zależą od równowagi i współpracy w związkach partnerskich. Jednak to wszystko powinno być zapoczątkowane wewnątrz nas. Niech każda kobieta i każdy mężczyzna rozpocznie swoje poszukiwania od odnalezienia siebie samego – swojej świętej żeńskości i świętej męskości.
Oto niektóre z naszych świętych, wewnętrznych cech. Kobieta rozpoznaje swoją świętą żeńskość kiedy wie, że jest Świątynią Światła z której emanuje miłość, pokój, łagodność i ciepło. Jako Świątynia Światła czuje, że jest esencją wszelkiego życia a wówczas:
nie myli swojej mocy i wartości z atrakcyjnością zewnętrzną
kocha i szanuje każdy aspekt siebie
nie walczy i nie konkuruje, szczególnie z innymi kobietami, które powinna traktować jako swoje siostry i wspierać je w odkrywaniu swojej żeńskości
nie zabiega o uznanie i akceptację otoczenia, szczególnie mężczyzn, gdyż sama zna i uznaje swoją wewnętrzną wartość
jest łagodna i wrażliwa i nie myli tych cech z oznakami słabości, nie myli skuteczności w działaniu z byciem męską
będąc łagodną potrafi bardzo wyraźnie określić swoje granice, szczególnie w kontaktach z mężczyznami
czując, że jej ciało jest święte, pielęgnuje i dba o każdy aspekt swojej energii seksualnej, potrafi ją chronić i dzieli się nią tylko z tym, którego wybiera jej serce a nie umysł
w każdym wyborze stara się kierować sercem omijając pułapki indywidualnego i zbiorowego umysłu
Mężczyzna rozpoznaje swoją świętą męskość, kiedy staje się Rycerzem – obrońcą i opiekunem wszelkiego życia. Jest obrońcą kobiet i chroni przede wszystkim tych, którzy są słabsi. Mężczyzna, który wnosi rycerskość do swojego życia:
nie myli swojej mocy z siłą fizyczną, dominacją, kontrolą i przemocą
nie identyfikuje swojej „męskości” z atrybutami zewnętrznymi: wygląd, ubiór, pozycja społeczna, pieniądze, rzeczy materialne (np. luksusowy samochód)
szanuje każdą kobietę i każdą istotę i nigdy nie wyrusza na podbój (kobiet, przyrody – „typ myśliwego”)
używa energii seksualnej w sposób, który nie tylko nikogo nie krzywdzi ale buduje i wznosi
używa swojej siły tylko w obronie innych, szczególnie słabszych
jest odważny i bezkompromisowy w obnażaniu zła
jego moc czy siła fizyczna nie kłócą się z okazywaniem serca i uczuć. Prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się łez a stając do walki w imię dobra potrafi szczerze zapłakać nad „pokonanym”
Spróbujmy nie tylko odkrywać ale manifestować na co dzień nasze piękne, ludzkie cechy bo to właśnie dzięki nim nasz świat stanie się znów LUDZKI.
Szukając spełnienia i miłości często wierzymy, że te dwa cudowne dary możemy otrzymać od drugiego człowieka. Czując się niekompletnymi i niekochanymi jesteśmy gotowi poświęcić wiele, aby to co najważniejsze otrzymać z zewnątrz . Ufamy, że bycie z kimś jest antidotum na wszelkie bolączki i wreszcie odnajdziemy szczęście. Jednak jak mówi stare przysłowie „Szczęście nie jest rzeczą łatwą, trudno odnaleźć je w sobie ale nie sposób gdzie indziej”. Partnerstwo oparte na błędnych, często ukrytych, intencjach, na zniekształconym obrazie siebie, na wypełnianiu ról narzuconych przez religię, społeczeństwo, obyczaj, rodzinę, na poświęcaniu i wzajemnym spełnianiu oczekiwań nie prowadzi do szczęścia lecz do rozczarowania i rozgoryczenia. Aby tego uniknąć, każda kobieta powinna wpierw poznać i pokochać tą piękną część siebie zwaną „Świętą Żeńskością”. Analogicznie każdy z nas mężczyzn ma zjednoczyć się ze swoją „Świętą Męskością”. Tylko odkrywanie i budzenie siebie może tworzyć drogę do prawdziwego partnerstwa zwanego dawniej Hieros Gamos. Partnerstwo takie przerywa toksyczne, niszczące wzorce połączenia kobiety i mężczyzny. Jednocześnie przerywa wielowiekowy, patriarchalny kod, który przyniósł światu m.in. przemoc, wojny i nienawiść. Docierając na nowo do pradawnej mądrości o świętej energii żeńskiej i męskiej budzimy się do Życia pełnego harmonii, pokoju i miłości.